Naprawdę staram się i chciałbym powiedzieć, że Karol Nawrocki jest moim prezydentem. Niestety, jest on prezydentem swoich wyborców. Do tej pory nie wiem, ile zdobył głosów. Nikt tego dokładnie nie podał. Przy tylu zgłaszanych nieprawidłowościach wynik nie jest jednoznaczny. Ponadto wybory zatwierdził sąd nieuznawany przez instytucje europejskie.
Prezydentowi zależy jedynie na poklasku, pragnie zadowolić tych, którzy wytypowali go na kandydata. Polskę i Polaków ma gdzieś tam, głęboko… Wyraźnie widać. Cel – wcześniejsze wybory. Taki prikaz poszedł z Nowogrodzkiej i nic więcej się nie liczy. Nie Polska tu jest ważna, tylko władza – za wszelka cenę
Nie chce mówić o tych bezsensownych wetach, ale weźmy np. nominacje oficerskie. W większości dotyczy to młodych ludzi, którzy zdobywali doświadczenie, pracując dla kraju, odbyli szereg szkoleń, gotowi są poświęcić życie dla Polski, bo to jest wpisane w ich służbę. Ktoś to ocenił, sprawdził, analizował i uznał, że zasługują na awans. Zapewne było to jakieś szersze gremium. Czy Prezydent był w stanie dokonać oceny przebiegu służby każdego z tych kandydatów? Na pewno nie, bo nie taka jest jego rola.. „Nie, bo nie” – takie jest jego uzasadnienie – jak naburmuszonego malca w krótkich spodenkach.
Podobnie z przyznaniem odznaczeń. Kandydatura przedstawionego do odznaczenia jest dokładnie sprawdzana: czego dokonał więcej jak inni, czym się wyróżnił. Ktoś napisał wniosek, ktoś zatwierdził, pracowało nad tym wiele osób. Prezydent nie jest w stanie tego wiedzieć. Jego podpis jest po to, żeby podnieść rangę odznaczenia czy nominacji oficerskich. Oczywiście musi istnieć jakaś komórka sprawdzająca wnioski pod kątem prawnym i obyczajowym, żeby ewentualnie odrzucenie wniosku odpowiednio uzasadnić. Tylko tyle. Prezydent tego niestety nie rozumie. Chce rządzić jak wszechwładny car – wbrew konstytucji..
Konstytucja jasno mówi, kto rządzi w kraju i kto prowadzi politykę zagraniczną. W obliczu dzisiejszych zagrożeń to bardzo niebezpieczne i, niestety głupie.
Wiesław K. z Tarnowa „Angora”




































Kommentare
Nazywanie prezydenckiej kontroli 'zachowaniem malca' tylko dlatego, że nie podoba się ona Pana opcji politycznej, jest po prostu słabe.