Wydanie/Ausgabe 142/22.03.2026

Na spotkaniu w polskiej szkole zapytałem kilku młodych ludzi, czy wiedzą cokolwiek o powojennych obozach dla Niemców w Polsce. Patrzyli na mnie jak na kogoś z innej planety. „Nie mieliśmy żadnych obozów dla Niemców; takie rzeczy były niepotrzebne. Wystarczyło, że odpowiednio zorganizowaliśmy pociągi przesiedleńcze i pozwoliliśmy Niemcom wyjechać z całym dobytkiem. Tak nam tłumaczyli w szkole. To tylko wymysł niemieckiej propagandy, że mieliśmy obozy i że Niemcom nie wolno było niczego ze sobą zabrać. Chcą nas o coś oskarżyć, żeby nas oczernić na świecie”

. Nie powinniśmy się dziwić, że informacje o obozach były bardzo skąpe. Nawet tutaj, w Niemczech, niewiele osób wie o obozach dla Niemców, którzy zostali wysiedleni lub zmuszeni do pracy dla Polaków. Wielu Niemców, których o to pytam, jest po prostu zdumionych lub sceptycznych.

A jak to było naprawdę?

Już w drugiej połowie 1944 roku, gdy Armia Czerwona dotarła do terenów za Bugiem, w Krzesimowie koło Zamościa i Lublina powstał pierwszy obóz dla Niemców z okolicznych terenów. Ich domy i pola zostały natychmiast przekazane polskim rodzinom. Oficjalnie podawano, że w tym obozie zginęło lub zostało zamordowanych 1500 Niemców. Jednak z powodu niepełnej i niedostatecznej dokumentacji wielu historyków uważa, że ​​rzeczywista liczba jest znacznie wyższa.

W miarę przesuwania się frontu na zachód, na wschodzie Polski powstały kolejne obozy.. Obozy te znajdowały się w Poniatowej, Lublinie, Popkowicach, Błudku, Stalowej Woli, Jarosławiu, Mielcu, Radomiu i Białymstoku. W Warszawie istniało 16 obozów, a kolejne 54 w jej okolicach. W województwie łódzkim działało 81 obozów.

W miarę przesuwania się frontu na zachód, na wschodzie Polski powstały kolejne obozy. Ustalono przez dr. Essera, więżnia łAMBINOWIC że na terenie dzisiejszej Polski istniało 1255 obozów i 227 więzień, z czego 681 obozów i 119 więzień wybudowano dla ludności niemieckiej na terenach byłej Rzeszy Niemieckiej..

Do„dzikich”, czyli nieadministrowanych centralnie, należały obozy na Górnym Śląsku: Lamsdorf i Eintrachthütte, obecnie Zgoda-Świentochlowitz.

Kiedy obóz w Lamsdorf (łambinowice) został otwarty, administracja powiatowa w Falkenbergu (Niemdflinie) określiła go jako obóz koncentracyjny, ale później jedynie jako obóz pracy.

Szczególnie rażące dla moralności Polaków było to, że po wojnie, począwszy od 1945 roku, więzili Niemców w nazistowskich obozach koncentracyjnych, takich jak Auschwitz, Majdanek, Trzebinia i Jaworzno, a mordowanie i zabijanie trwało nadal.

Po 1945 roku Auschwitz był obozem zarządzanym przez Polaków i Rosjan, w którym Niemcy byli przetrzymywani w celu deportacji do Rosji i wywożeni w 11 pociągach, przewożąc 19 500 jeńców wojennych i 3750 cywilów. Był też drugi obóz, w którym Niemcy byli więzieni w celu przesiedlenia. Turyści odwiedzający obóz Auschwitz nigdy nie wspominają, ani nigdzie nie można znaleźć informacji, że po wojnie obozy te zostały przeznaczone dla Niemców przez Polaków.. Ale teraz są tam trzy tablice: w języku polskim, niemieckim i angielskim.

Mężczyzna z Górnego Śląska, Bielska-Białej p. Jancza, którego ojciec zginął po wojnie w Auschwitz, od lat walczył z polską administracją o pozwolenie na umieszczenie w obozie małej tablicy pamiątkowej ku czci swojego ojca. Spotykał się z odmową. Jednym z wielu podawanych powodów jest to, że umieszczenie takiej tablicy mogłoby spowodować, że odwiedzający pomyśleliby, iż Polacy również mordowali w tym obozie.

Najgorsze obozy, w których popełniono najwięcej przestępstw przeciwko Niemcom, znajdowały się w Lamsdorfie, Jaworznie, Świętochłowicach, Potulicach, Sikawie koło Łodzi i Warszawie.

Każdy obóz charakteryzował się specyficznymi formami prześladowań. Na przykład w obozie wiejskim w Wolnicy Niechmirowskiej w centralnej Polsce niedaleko Zgierza, ogłoszono, że każdy, kto mówi po niemiecku, będzie karany śmiercią. Jeśli ktoś uciekł z obozu, dziesięciu innych więźniów miało zostać za to rozstrzelanych.

W czasach komunizmu mówienie o obozach w Polsce było zabronione. W moim archiwum przechowuję kilka kopii dokumentów z pieczątką „śćisle tajne”, co oznacza „Ściśle tajne”. Zawierają one pewne informacje, na przykład, że w 1947 roku w obozie w Jaworznie osadzono 106 chłopców i 88 dziewcząt, małoletnich..

Już 20 maja 1945 roku młodzież została przeniesiona z Jaworzna do Potulic.

Według listu z 19 maja 1949 r. w obozie w Lissie więziono 178 chłopców i 160 dziewcząt w wieku od sześciu miesięcy do dwunastu lat.

Według zestawienia z Centrali w Warszawie, oznaczonego klauzulą ​​„Ściśle tajne”, na dzień 1 listopada 1949 r. w obozach i więzieniach prowadzonych przez Centralę nadal przebywało 343 dzieci i 95 395 dorosłych w całej Polsce. Dzieci te zostały przekazane do adopcji przez rodziny polskie.

Na Śląsku Opolskim – po obecnym podziale administracyjnym Województwa Katowickiego – bylo 214 obozów.,

w powiecie olsztyńskim - 126. W mojej pracy naukowej doliczylem się 1303 obozów.. Pracuję nadal