Thomas Gottschalk to bez wątpienia jedna z największych ikon niemieckojęzyjnej telewizji. Widzowie w Polsce zaczęli go szerzej rozpoznawać wraz z pojawieniem się telewizji satelitarnej w latach dziewięćdziesiątych, gdy jego charakterystyczny styl prowadzenia programów rozrywkowych stał się znany również po tej stronie Odry.
Jest artystą wszechstronnym, choć przede wszystkim zapisał się w pamięci jako charyzmatyczny gospodarz talk-show i programów telewizyjnych. Pojawiał się również w produkcjach filmowych, między innymi w komedii Sister Act 2: Back in the Habit („Zakonnica w przebraniu 2: Powrót do habitu”). Współpracował z takimi gwiazdami jak Whoopi Goldberg, Billy Dee Williams, David Hasselhoff czy Cheech Marin.
Polscy widzowie mogli dostrzec go także w reklamach słynnych „misiowych żelków”. Był również twórcą kilku filmów dokumentalnych poświęconych artystom, jednak to właśnie jako prezenter telewizyjny osiągnął największy sukces i zdobył ogromną sympatię publiczności.
Co ciekawe, jego rodzice pochodzili z Górnego Śląska, o czym sam wspomina w autobiografii Herbstblond. Ojciec prezentera, Hans Gottschalk (1902–1964), urodził się w Kowalowice koło Namysłów, dawnym Kaulwitz bei Namslau. Był synem rolnika, lecz dzięki edukacji dla dorosłych zdobył świadectwo dojrzałości i został prawnikiem w rejencji opolskiej. Dokumenty związane z jego działalnością można odnaleźć dziś w archiwach państwowych w Opolu i Wrocławiu.
Dalszŏ tajla artykułu niżyj
Matka Thomasa, Rutila z domu Kossorz (1922–2004), pochodziła z Groszowice, dziś będących częścią Opola. To właśnie dzięki niej poznawał śląską mowę i śląską codzienność, które głęboko zapadły mu w pamięć. Jak sam wspominał, czuł się związany z tą tożsamością: „Widziałem siebie nie tylko jako Ślązaka, ale także rozumiałem Ślązaków”.
W dzieciństwie używał śląskich słów, na przykład kałużę nazywał „Lusche”, a stołek „Ritsche”, choć to drugie określenie właściwie oznaczało raczej podnóżek. Po opuszczeniu Śląska w 1945 roku rodzina Gottschalków znalazła schronienie we Frankonii. To właśnie tam, w 1950 roku, przyszedł na świat Thomas Gottschalk.
Dorastał w Kulmbach, które stało się drugim domem rodziny. Uczęszczał do Markgraf-Georg-Friedrich-Gymnasium – liceum o profilu humanistycznym. Jego rodzeństwo – brat Christoph i siostra Raphaela – wychowywali się w podobnym duchu, pielęgnując rodzinne tradycje i śląskie zwyczaje.
Thomas Gottschalk, źróło Facebook oficjalna strona artysty.
Młody Thomas angażował się w życie społeczne i kulturalne miasta. Był ministrantem w katolickim kościele parafialnym, jak wspomina „obchodził śląskie Boże Narodzenie”, pracował jako didżej w sali tanecznej, udzielał korepetycji młodszym uczniom, a także działał jako animator młodzieży w Kościele katolickim. Już wtedy wyróżniał się energią i łatwością nawiązywania kontaktu z ludźmi.
Maturę zdał w wieku 21 lat – po wcześniejszych trudnościach, między innymi z matematyką. Dzięki stypendium Niemieckiej Konferencji Biskupów w 1971 roku wyjechał do Monachium, gdzie rozpoczął studia z germanistyki i historii na Uniwersytecie Ludwika i Maksymiliana.
Najprawdopodobniej właśnie tam zakończyła się jego droga naukowa, a rozpoczęła wielka kariera medialna. Współpraca z Bawarską Rozgłośnią Radiową otworzyła mu drzwi do świata radia, a następnie telewizji. Później wszystko potoczyło się już błyskawicznie – popularność, wielkie programy rozrywkowe i status jednej z największych gwiazd niemieckiej popkultury.
Co jednak szczególnie warte podkreślenia, mimo ogromnej kariery Thomas Gottschalk nigdy nie zapomniał o swoich śląskich korzeniach. Wspomnienia o rodzinie, języku i tradycji powracają w jego autobiografii wielokrotnie, nawet podczas opowieści o podróżach przez Atlantyk.
To właśnie w tym tkwi jego wyjątkowość – w pamięci o przodkach i miejscu, z którego wywodzi się jego rodzina. Dlatego warto przypominać, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych osobowości europejskiej telewizji ma swoje korzenie właśnie spod Opola.
Maciej Mischok
Wachtyrz.eu
- Thomas Gottschalk podczas wizyty na Górnym Śląsku przekazał 50 000 marek niemieckichna cele kulturalne. Środki te przeznaczono na remont starej szkoły w Łubowicach, która została przekształcona w centrum kultury związane z dziedzictwem Joseph von Eichendorff.
Kwota ta była znacząca, gdyż w tym czasie można było nabyć dobrze wyposażone nowe BMW klasy średniej.



































