Wydanie/Außgabe 112/23.08.2021

   

IPN wydal książkę „Polska 1939-1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami“, z której wynika,że polskich ofiar wojny było nieco mniej, niż podają encyklopedie i podręczniki historii (najczęściej wymieniające liczbę 6.028 mln ofiar, w tym 3 mln Żydów – wg danych z 1947 r. Biura Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów).

Liczba ta jak podał Kazimierz Latuch z GUS – już w latach 1949-1951 została skorygowana przez komisję przy Ministerstwie Finansów na 5.085 mln, ale do świadomości publicznej ta korekta nie przebiła się.

Autorzy wstępu do publikacji IPN piszą o co najmniej 150 tys. obywateli II RP, którzy zginęli za okupacji sowieckiej (w latach 1939-1941 i1944-1945) oraz 5,47- 5,67 mln Polaków i Żydów, obywateli polskich, którzy zginęli z rąk Niemców.

Ofiar jest więc o ok. 210-410 tys mniej niż policzyło BOW, choć znacznie więcej niż przyjęła komisja przy Ministerstwie Finansów. Ciekawe jest to, że w 350-stronicowej publikacji IPN nie wyjaśniono w jaki sposób historycy doszli do tej nowej liczby:

-Podpisałem się pod wstępem do książki nie jako badacz, ale jako inicjator projektu rzetelnego zbadania polskich strat – mówi Zbigniew Gluza, prezes Karty. Dziś przyznaje, że już tam powinno się zaznaczyć, że nowa liczba ofiar nie obejmuje strat wśród 8,1 mln obywateli II RP - członków mniejszości narodowych: Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Niemców, Rosjan, Czechów i Romów.

A niektórzy badacze liczbę ofiar wśród tych mniejszości szacują na milion. Wygląda na to, że IPN stal się mimowolnym kontynuatorem dyrektywy Bermana, zgodnie z którą BOW podało tylko liczbę ofiar wojny narodowości polskiej i żydowskiej.

W 70 lat po wybuchu wojny warto było się pokusić o rzetelne policzenie ofiar wśród wszystkich obywateli II RP., a także policzyć ofiary nie tylko okupacji niemieckiej i sowieckiej, ale także wzajemnych mordów pomiędzy Polakami, jak też pomiędzy Polakami a członkami zamieszkujących II RP mniejszości. (MH)

Komentarze

0 #2 krysiaczek 2013-05-03 12:29
I co z tego wynika? A kto zajął się rodzinami pomordowanych? Moja mama jako kilkunastoletnia dziewczynka została z młodszym o cztery lata bratem osierocona przez Niemców. Nikt jej nie pomógł. Do dziś nie otrzymała Żadnego wsparcia, odszkodowania od Państwa Polskiego. To nie do wiary, po co Wam te liczby, chyba tylko po to, by odżywały wspomnienia tych stojących nad grobami ludzi. Mama ma 81 lat i właśnie przyszedł policjant, bo IPN go wysłał, by zebrał od mamy informacje. To jest temat dla niej bardzo bolesny, więcej szkody niż pożytku. Wszyscy wiedzą, że Niemcy mordowali także ludność cywilną, pomagali Ukraińcy i Polacy niestety. Dla mojej mamy to rozdrapywanie bolesnych ran. Piszę na ten temat w swoim blogu, odsyłam pod adres: www.cri-stina.blogspot.com
Jestem rozżalona, że w naszym państwie nie ma pomocy dla takich osób jak moja mama. O przepraszam, bo otrzymała szorty dla swojego brata i jedną parę sznurowadeł od urzędnika z gminy. Za to przez swoje życie walczy z nerwicą sytuacyjną, na widok człowieka w mundurze przeżywa za każdym razem koszmar.
0 #1 ANNA 2011-12-14 22:07
jAKIE TO WSZYSTKO SMUTNE. I WMAWIA SIĘ NAM, ZE NIEMCY SĄ PRZYJACIÓŁMI POLAKÓW. POWIEDZCIE WRESZCIE OTWARCIE; NIE MY WYWOŁALIŚMY II WOJNĘ ŚWIATOWĄ, TO POLACY1 NIE MY WYMORDOWALIŚMY POLSKĄ ELITĘ, SAMA SIĘ WYMORDOWAŁA!
NIE MY PODALIŚMY SOBIE RĘCE Z BOLSZEWIĄ! NIUE MY SPOWODOWALIŚMY, ŻE POLSKA DZIŚ MA PONAD 50-LETNIE OPÓŹNIENIE I NIE DOSTAŁA ANI GROSZA REPARACJI WOJENNYCH. CHCECIE ŚLĄSK, TO MÓWCIE O TYM, A NIE PISZECIE OBRZYDLIWE KŁAMSTWA RODEM Z DRA GOEBBELSA. WSTYD. ODDAJCIE NAM LWÓW, TO POROZMAWIAMY.

Comments are now closed for this entry

   
© Silesia - Śląsk - Schlesien 2009-2021