Wydanie/Ausgabe 118/11.09.2022

   

Polacy zjednoczyli się w żałobie państwowej, teraz trwają protesty. Lech Kaczyński ma zostać pochowany obok najważniejszych bohaterów narodowych.

Konserwatywny dziennik „Rzeczpospolita” w internetowym wydaniu informuje, że rodzina prezydencka zdecydowała się na miejsce spoczynku.

Przez dwa dni Jaroslaw Kaczyński uważał Wawel za miejsce spoczynku swojego brata bliźniaka - jednak mówiono, że do południa pogrzeb powinien odbywać się w archikatedrze warszawskiej lub na cmentarzu na Powązkach.

Kardynał Dziwisz powiedział również, że przed decyzją rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim i urzędnikami. W każdym razie jest jasne, że pogrzeb na Wawelu bez wyraźnej życzliwości Kościoła katolickiego nie jest możliwy. Katedra podlega archidiecezji krakowskiej.

Jakie konsekwencje będzie miała decyzja w nadchodzących dniach i tygodniach. Wydaje się to jednak desperacką próbą scementowania spuścizny politycznej braci Kaczyńskich. Lech Kaczyński i jego żona Maria zostaną pochowani w krypcie marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego praca polityczna jest niekwestionowana. Chociaż Piłsudski prowadził Polskę między wojnami światowymi przez krótki okres kwitnienia - ale dopiero po objęciu władzy w 1926 r. Chciałby nazwać parlament tablicą ogłoszeń. (wyj. Red: Rodzina Piłsudskich nie wyraziła na to zgody i dlatego Kaczyńskiego pochowano w przedsionku.)

Każdy, kto szuka miejsca w Niemczech, takiego jak Wawel, nie znajdzie go. Tutaj najgłębszy obraz własny narodu polskiego koncentruje się na kilku metrach kwadratowych. W kryptach katedry można obejrzeć: trumnę Kazimierza Wielkiego, który podobno wg legendy odkrył w XIV wieku Polskę wykonaną z drewna i przebudował ja na kamienną. Szczątki Jana Sobieskiego, który w 1683 r. wypędził Turków z Wiednia. Narodowy poeta Adam Mickiewicz. Władysław Sikorski, od 1939 do 1943 r. Premier polskiego rządu na uchodźstwie. A teraz Lech Kaczyński?

W niedzielę para Kaczyńskich zostanie pochowana na Wawelu w Krakowie”. To zdanie wywołałoby śmiech wszystkich w Polsce do ostatniej soboty. Ostatecznie zdecydowano, że najbardziej odpowiednim miejscem na pogrzeb jest Wawel” - powiedział arcybiskup krakowski Stanisław Dziwisz (do 2005 roku prywatny sekretarz papieża Jana Pawła II), ogłoszony we wtorek wieczorem. Na Wawelu zmarły prezydent spoczywał między tymi, którzy zasłużyli na swój kraj. „Ta decyzja powinna jednoczyć Polaków” - powiedział Dziwisz.

Prawdę mówiąc, ten zwrot wydarzeń powinien mieć odwrotny skutek: „To jest całkowicie polityczna decyzja” - powiedział Stefan Bratowski, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w radiu. Cytowany jest profesor filozofii Jan Hartman: „Wydaje mi się, że patos zatriumfował”. Andrzej Romanowski, redaktor naczelny 45-tomowego polskiego słownika biograficznego, jest „kategoryczny wobec pogrzebu na Wawelu”.

Obraz zjednoczonego w żałobie narodu nie jest już prawdziwy: kilkaset osób protestowało wieczorem przed Pałacem Biskupów Krakowskich przeciwko decyzji: „Lech Kaczyński nie był królem” było jednym z ich haseł, chcą wrócić w środę. Na Facebooku grupa „Not on Wawel” zbiera przeciwników w sieci. Nawet późno w nocy liczba członków zwiększała się o kilkaset co godzinę - obecnie jest ich ponad 24 000. W połowie tygodniowej żałoby narodowej taka sprzeczność jest niezwykle ostra.

Kardynał Dziwisz powiedział również, że przed decyzją rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim i urzędnikami. W każdym razie jest jasne, że pogrzeb na Wawelu bez wyraźnej życzliwości Kościoła katolickiego nie jest możliwy. Katedra podlega archidiecezji krakowskiej.

(przetlumaczony artykul z niemieckiedo tygodnika DIE ZEIT)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
© Silesia - Śląsk - Schlesien 2009-2021