Wydanie/Außgabe 112/23.08.2021

   

Na jednym z posiedzeń CDU p. Steinbach wspomniała o tym, że polski rząd przeprowadził w marcu 1939 roku częściową mobilizację, dodała również, że mimo to Hitler napadł na Polskę we wrześniu 1939. Dalej poinformowała negujących fakt mobilizacji, że mówi tylko to, co historycznie miało miejsce. Chociaż zrelatywizowała wypowiedź dodając zdanie o Hitlerze, polskie media, jak zwykle, obrzuciły ją nienawistnymi komentarzami zarzucając, że chce na nowo pisać historię.

Również w niemieckich mediach politycy z szeregów Zielonych, SPD i częściowo Unii, jak również minister Spraw Zagranicznych Westerwelle wystąpili z ostrymi atakami przeciw niej. Minister Westerwelle dodał: „My Niemcy musimy się dobrze obchodzić z Polakami” (Wir Deutsche müssen mit Polen gut umgehen). Tu nasuwa się pytanie, czy owo "dobre obchodzenie się" ma polegać na naginaniu prawdy historycznej?

Okazuje się, że krytykujący jej wypowiedź mają kłopoty z niemiecką i polską historią. Inaczej mówiąc, dobrze byłoby gdyby nie przeczyli temu co jest oczywiste i nie wypowiadali też niezgodnych z faktami. Należy przyjąć do wiadomości historię taką jaka ona była bez naginania i manipulowania, o czym często zdarza się zapominać rządzącym obu państw.

Kłamstwa historyczne są jak zainfekowane ciała obce w zdrowym organizmie, które w końcu wyjdą na jaw w postaci ropiejącej rany, ale wtedy jest już najczęściej za późno. Relatywizowanie powoduje skażenie przyszłych pokoleń

Dr Stefan Scheill odpowiedział w wywiadzie: „Po przejrzeniu wszystkich oryginalnych dokumentów i akt, każdy poważny historyk MUSI dojść do wniosku, że Erika Steinbach ma rację! Chociaż ówczesny rząd niemiecki oczekiwał, że na skutek licznie odbytych rozmów z przedstawicielami polskiego rządu problemy mniejszości, powrotu Gdańska do Niemiec oraz korytarza doprowadzą do pozytywnego zakończenia tych spraw, jednak te rozmowy miały wręcz przeciwny skutek. Rząd polski zarządził szeroką częściową mobilizację swych sił zbrojnych w marcu 1939 roku. Mobilizacja ta nie była tajna, ale ogłoszono ją oficjalnie. Akredytowani w Warszawie doradcy wojskowi uważali za możliwe natychmiastowe wkroczenie polskich wojsk do Niemiec. To są zmane fakty, jak również polskie groźby napaści na Niemcy w latach dwudziestych i wczesnych trzydziestych.”

Pytanie dziennikarza: Jeśli to wszystko było powszechnie znane, dlaczego wtedy wystąpiły takie gwałtowne reakcje z żądaniami jej (Steinbach) odejścia?

Sądzę, że są to reakcje wynikające z obawy przed politycznymi skutkami takich wypowiedzi. Jak widać, istnieją najwyraźniej prawdy historyczne, które obłożono klauzulą tajności, i są tematy tabu w dyskusjach politycznych. Najwidoczniej czasami brakuje ludziom zaangażowanym w pracę na rzecz Unii elementarnej wiedzy historycznej.”

Aby pokazać całe spektrum ostatnich miesięcy przed częściową mobilizacją, należy przedstawić fakty z polsko-niemieckiej polityki. Polskie media prezentując współpracę polsko-niemiecką nie zawsze były obiektywne. Często polskie potknięcia umniejszano lub w ogóle o nich nie pisano, natomiast niemieckie opisywano szeroko z odpowiednim komentarzem, nie zawsze odzwierciedlającym prawdziwe intencje, co w konsekwencji prowadziło do wyrobienia niewłaściwych opinii politycznych.

A jak to było z częściową mobilizacją w marcu 1939 roku? Jak przebiegało wtedy życie polityczne w Polsce, a jak stosunki między Polską i Niemcami?

W przemówieniu w dniu 18 grudnia 1936 roku polski minister Spraw Zagranicznych, Józef Beck, oświadczył przed Komisją Finansów polskiego Sejmu, że „wprawdzie w relacjach o Niemcach w głosach prasy i opinii publicznej daje się zauważyć pewną nerwowość”, ale jednak „nic nie może zmienić w jego głębokim przekonaniu, że tak wielka i odważna decyzja do przyjacielskiego uregulowania stosunków między Polską a Rzeszą Niemiecką jest zarówno w interesie Polski jak i interesie całej kontynentalnej Europy i nadal zachowuje swą wartość”. Chodziło o podpisanie w 1934 r. paktu o nieagresji z Niemcami.

W dniu 16-go lutego 1937 roku Hitler zaproponował poprawienie sytuacji politycznej między obydwoma krajami?. O czym powiadomił stronę polską przez Göringa. W rozmowie z wojskowym następcą Piłsudskiego, marszałkiem Rydzem-Śmigłym, prezydent Reichstagu, naczelny dowódca lotnictwa, ówczesny drugi mąż stanu po Hitlerze, zapewniał – o „mocnym postanowieniu wodza kontynuowania polityki zbliżania z Polską, rozwianie pewnych resentymentów i nieporozumień między Polakami i Niemcami”.

Francuski ambasador w Berlinie Francois-Poncet informował: „Pułkownik Beck jest na przyjacielskiej stopie z Göringiem i ten co roku korzysta z zaproszenia na łowy w polskich lasach. W czasie tych przyjacielskich spotkań rozmawiano oczywiście również na temat Gdańska i polskiego korytarza, a więc o problemach, które pewnego dnia muszą znaleźć rozwiązanie w interesie dobrych relacji między obu krajami. Pułkownik Beck dał do zrozumienia, że Polska nie sprzeciwi się zwrotowi Rzeszy Gdańska, jeśli zachowa prerogatywy gospodarcze. Polska zgodzi się też na eksterytorialną autostradę i linię kolejową między Prusami Wschodnimi i Zachodnimi."

Hermann Göring odwiedził Polskę ponownie, nieoficjalnie, w dniach 22-25 lutego 1938 r., aby wziąć udział w polowaniu z udziałem prezydenta Mościckiego w Białowieży. Po czym został przyjęty przez Mościckiego i ministra Spraw Zagranicznych Becka. W czasie spotkania Göring zaproponował przedłużenie paktu o nieagresji z roku 1934.

Dopiero 16 września 1938 r., tzn. siedem miesięcy później, ambasador polski w Niemczech, Jan Józef Lipski, podczas rozmowy z Göringiem w Berlinie, nawiązał do tej propozycji i zaproponował, aby rozmawiano również o gwarancji granicy między Polską i Niemcami jak też o zmniejszeniu napięć w Gdańsku, które powstały t powodu gospodarczych interesów Polski w Gdańsku.

Rydz-Śmigły zlecił inspektorowi polskiej armii, generałowi Tadeuszowi Kutrzebie, opracowanie planu wojennego przeciw Niemcom. Sporządził plan czasowy i roboczy, który ustalał strategiczne, operacyjne, techniczne i gospodarcze przygotowania do wojny z Niemcami na lata 1938-1943. W okresie od 14 listopada 1937 do 10 stycznia 1938 r. jego podwładny, pułkownik Stefan Mossor opracował, pod kierunkiem Kutrzeby, „Studium strategicznego planu przeciw Niemcom”, który później był znany jako „Memorandum generała Kutrzeby”. Generał Kutrzeba wyszedł z założenia, że wojna defensywna w fazie początkowej a w fazie drugiej atak na Berlin umożliwiłby zwycięstwo Polsce i Francji.

Rząd Rzeszy zwrócił się do rządu polskiego z prośbą, aby pertraktować w sprawie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej przez korytarz między Rzeszą a Prusami Wschodnimi jak również nad statusem Gdańska.

Wolne Miasto Gdańsk (Die Freie Stadt Danzig, Free City of Danzig) – miasto i związany z nim obszar - istniały jako samodzielne, wolne państwo pod egidą Ligi Narodów od roku 1920 do 1939 roku. Ten wyjątkowy status został narzucony Gdańskowi przez Ligę wbrew woli ludności. Gdańsk stał się zupełnie niezależnym państwem. Polskiemu rządowi powierzono w Traktacie Wersalskim prowadzenie spraw zagranicznych, i opiekę nad obywatelami Gdańska za granicą, oraz sprawy celne. Podczas międzynarodowych konferencji Gdańsk występował jako samodzielne państwo i zawierał międzynarodowe porozumienia.

W rozmowach w dniu 20 i 24 września 1938 r. ambasador Lipski zapytał Ribbentropa, czy Niemcy byliby przeciwni temu, aby Polska skorzystała z kryzysu sudeckiego dla swoich celów, ponieważ chciałaby cieszyńską część (Zaolzie) anektować dla Polski. Hitler nie sprzeciwił się, ponieważ miał nadzieję, dzięki temu łatwiej będzie rozmawiać z Polską na temat Gdańska.

Pierwsza rozmowa rozpoczęła się 24 października 1938, kolejne miały miejsce 19 listopada 1938, 5 stycznia 1939, 25-26 stycznia, 21 marca, 26 marca, 28 marca i 28 kwietnia 1939 roku.

Minister Spraw Zagranicznych Ribbentrop spotkał 24 października 1938 w Berchtesgaden polskiego ambasadora Lipskiego, który podczas rozmowy jako pierwszy przedstawił swoje życzenia: „Pan Lipski wyjaśnił przyczynę tych odwiedzin: Polska jest zainteresowana stabilizacją przestrzeni dunajskiej. Karpato-Ukraina ze swym nieporządkiem stanowi zarzewie dla wszystkich możliwych do pomyślenia prądów, prawdziwe centrum komunizmu. Ma łącznie 650000 mieszkańców, z tego około 250000 Węgrów i Żydów i 400000 Rutenów. Z powodu tego siedliska niepokojów Polska miała już kilka ostrych wymian not z Pragą. Beck przekazał mu, iż chciałby aby z tego kryzysu wynikło coś rozsądnego. Wspólna granica Polski z Węgrami jest życzeniem Polski. Poza tym taka wspólna granica polsko-węgierska miałaby dużą wartość jako tarcza przeciw wschodowi...Polska polityka powinna skłonić rząd węgierski w sprawie słowackiej do umiaru, a w karpato-ukraińskiej do natarcia (ataku)”.

-------------------------

Kiedy w roku 1938 zaczęły tworzyć się czarne chmury nad Czechosłowacja, spotkali się 28-29 wrześniu 1938 na konferencji w Monachium brytyjski premier Neville Chamberlain, premier francuski Édouard Daladier, Benito Mussolini i Adolf Hitler, by podjąć decyzję, czy część Sudetów, w której przeważająca ilość mieszkańców jest pochodzenia niemieckiego, ma zostać przyznana Niemcom, o co się rząd niemiecki upominał i co czwórka pozytywnie ustaliła. Ustalono również, iż żądania Polski i Węgier w sprawie rewizji granicy z Czechosłowacją będą przedmiotem obrad "czwórki", jeśli zainteresowane rządy nie dojdą do porozumienia w ciągu najbliższych 3 miesięcy.

W trakcie spotkania uzgodniono również, że 1 października odbędzie się arbitraż w Wiedniu, gdzie komisja miała rozpatrzyć węgierskie propozycje mniejszościowe i sprawę polskiego Zaolzia. Polska nie czekała na termin arbitrażu tylko 2 października weszła do Czechosłowacji. Ustalenia monachijskie nie miały dla Polski żadnego znaczenia.

Przedstawiciele europejskich mocarstw w czasie spotkania próbowali naprawić błędy traktatu wersalskiego (Versailles). Niektórzy politycy wysokiego szczebla uważali, że ustalenia konferencji Wersalskiej będą w przyszłości pretekstem do rozpoczęcia nowej wojny. Zbyt dużo krajów była zdania, że została wówczas pokrzywdzona, gdyż nie dano im tego czego oczekiwano, a inne kraje mieli pretensje, że zabrano im część obszaru..

Hitler 3 lutego 1933 r. zapowiedział program rewizji granic ustalonych w Wersalu pod dyktatem innych krajów, a szczególnie Francji. Również rząd Polski nie był zadowolony z tego, co ustalono w Wersalu. Polacy uważali, że należą im się ziemie, o które walczyli na konferencji - Prusy, Pomorze, Królewiec, Zaolzie. Kwestia Zaolzia była jednym z problemów, który należało rozwiązać, o czym w Polsce ciągle mówiono. A więc nie tylko Niemcy dążyli do zmiany ustaleń w Wersalu, ale Polska również.

Przyszłość Czechosłowacji była zagrożona. Niemcy uważali, że Sudecki Kraj powinien zostać przyłączony do Reichu ponieważ mieszka tam ponad 2,2 miliona Niemców a dodatkowo 1.0 mln na reszcie terenu. W uzasadnieniu swoich roszczeń powoływali się na słowa amerykańskiego prezydenta W.T. Wilsona, który w czasie ustaleń wersalskich opowiedział się za tym, by tak ustalić granice, aby żadnia narodowość nie musiała mieszkać po za granicami swojego kraju. Jednak zasada ta w Wersalu nie była stosowana wobec Niemców, ze względu na przegraną wojnę. Jeżeli chodzi o Niemcy to spora ich liczba mieszkała we Francji (Alzacja i Lotaryngia) we Włoszech (Tyrol), w Czechosłowacji i w Polsce.

 

Amerykański ambasador Kennedy w marcu 1938 r. był zdania, że Chamberlain nie zamierzał udzielać żadnych obietnic Czechosłowacji. Linię Chamberlaina Kennedy określił zwięźle: "Polityka ugody z Niemcami i Włochami kosztem ustępstw ze strony Anglii."

Pod koniec kwietnia (27-29.04.1938) Chamberlain i Daladier spotkali się w Londynie. Chamberlain na śniadaniu wydanym dla dziennikarzy amerykańskich powiedział, że byłoby najlepiej, aby Czesi zrzekli się Sudetów. Minister wojny Anglii, Hore-Belischa, zwołał konferencję prasową, na której oznajmił: "Ekspansja Niemiec w kierunku Czechosłowacji, Węgier i Bałkanów jest nieunikniona. Jednakże Anglia nie jest przygotowana do wojny, stąd też wojna nie rozpocznie się, dopóki Niemcy będą operować w Europie".

"Owa pozorna beznadziejność panowała także podczas rozmów w Londynie. I chociaż oficjalnie pod adresem Czechosłowacji składano krzepiące oświadczenia, to wyniki negocjacji były przygnębiające. Ambasador angielski w Pradze, sir Basil Newton, złożył wizytę Kamilowi Krofcie i oświadczył: "Sytuacja strategiczna Czechosłowacji jest beznadziejna. Czechosłowacja nie zdoła przetrwać do czasu, kiedy Anglia i Francja zbiorą siły, aby jej pomóc. Kraj zostanie okupowany nim otrzyma pomoc lub nim wybuchnie wojna europejska (...) W tej chwili jednak Anglia nie może prowadzić takiej wojny."

O tym, że Anglia nie zamierza bronić Czechosłowacji otwarcie mówił również człowiek bardzo wpływowy – sir Horace Wilson. Nie ukrywał zamierzeń Chamberlaina. 11 maja Wilson złożył wizytę radzieckiemu ambasadorowi, który później zanotował: "Wczoraj podejmowałem śniadaniem sir Horace'a Wilsona, który zajmuje obecnie stanowisko głównego sekretarza Chamberlaina i faktycznie jest twórcą polityki zagranicznej, prowadzonej teraz przez premiera (...). Obecnie Chamberlain postawił sobie za zadanie "uspokojenia Europy" poprzez porozumienia z Włochami i Niemcami. Dąży do realizacji tego zadania, rozpoczynając od Włoch, a nie Niemiec, dlatego, że uważał, iż na tamtym końcu »osi« istnieją większe szanse osiągnięcia szybkich pozytywnych wyników. Teraz kolej na Niemcy. Pośrednictwo brytyjskie w problemie czechosłowackim ma być próbą. Jego wynik pokaże, czy można liczyć na realność ogólnego porozumienia z Berlinem w najbliższej przyszłości. Chamberlain liczy się poważnie z możliwością ekspansji niemieckiej w Europie Środkowej i Wschodniej, a nawet z możliwością połknięcia przez Niemcy wiele małych państw środkowoeuropejskich i bałkańskich. Jednakże on przypuszcza, że jest to mniejsze zło, niż wojna z Niemcami w najbliższej przyszłości.!

W maju rząd brytyjski powziął decyzję, którą sir Alexander Cadogan cynicznie sformułował: "Czechosłowacja niewarta jest ostróg nawet jednego brytyjskiego grenadiera." Chamberlain stwierdził w swoim prywatnym liście: "Osobiście gwiżdżę na to, czy Sudety wejdą w skład Rzeszy, czy nie." A 7 maja ambasador angielski powiadamia Berlin o interwencji Anglii i Francji w Pradze, doradzającej ustępstwa wobec żądań niemieckich. Ribbentrop oświadcza, że kanclerz Hitler "wita serdecznie" tę politykę Anglii.

Kiedy Rząd Czeski zaniepokojony informacjami o przygotowywanych działaniach niemieckich, postanowił 21 maja 1938 r. ogłosić częściową mobilizację, krok ten spotkał się z pełnym poparciem narodu. Nareszcie padło zdecydowane słowo. Anglia i Francja zmuszone były do złożenia w Berlinie démarche popierającego Czechosłowację. W niedługim czasie Brytyjczycy wycofali swoje poparcie, tłumacząc to bezpodstawnym alarmem rządu czeskiego.

W maju często i coraz uważniej studiowano w Warszawie mapę Czechosłowacji - pisze Żerko - Jak eufemistycznie mówiono, powodem było rozwiązanie statutu terytorialnego tego państwa. Beck uważał, że Słowacja powinna być oddzielona od Czechów.

Rydz-Śmigły w dniu Anschlussu Austrii (przyłączenia Austrii do Niemiec) wypowiedział się na ten temat: "Nie mamy wiele do zarobienia, ale w każdym razie winniśmy w stosunku do Niemiec sprzedać naszą neutralność za istotne korzyści w Gdańsku".

Polscy dyplomaci, rozkładali akcenty zupełnie inaczej niż Śmigły. Ambasador Lipski uważał na przykład, że sprawa czeska winna stać się możliwie szybko przedmiotem rozmów z Niemcami, a w każdym razie Polska powinna "już co do tego mieć plan wyraźnie sprecyzowany i gotowy". Lipski był zdania, iż Rzesza zapewne poinformuje Polskę o swych "zasadniczych decyzjach", lecz stanie się to dopiero na kilka godzin przed ich zrealizowaniem.

Ze sprawy związanej z Czechosłowacją dyplomacja polska zamierzała wyciągnąć jak najwięcej korzyści.

Piszący dla brytyjskiego tygodnika "Contemporary Review" Kazimierz Smogorzewski związany z MSZ wyjaśnił: "Jeżeli mocarstwa zachodnie wystąpią czynnie w obronie Czechosłowacji, linia polityki polskiej będzie jasna, jeżeli to nie nastąpi - określi ją jedynie dobrze zrozumiany własny interes, a mianowicie troska o los ludności polskiej na Śląsku Cieszyńskim".

Kiedy londyński "Evening Standard" podał, jakoby Beck oświadczył Moltkiemu, iż w razie wojny o Czechosłowację Polska stanie u boku Francji, polskie MSZ ogłosiło dementi.

 

Beck, który był - by posłużyć się sformułowaniem, W.A. Zbyszewskiego - "rzeczywiście nieprzejednany wobec Czechosłowacji", w obliczu rysującego się rozpadu tego państwa zdecydował się na wyraźniejsze zbliżenie z Niemcami. Mimo to nadal lawirował pomiędzy Niemcami a mocarstwami zachodnimi, mając niemal pewność, iż Londyn i Paryż nie będą interweniowały po stronie Czechosłowacji. (...) 20 kwietnia Göring mówił brytyjskiemu ambasadorowi Hendersonowi, że czechosłowacki "wyrostek robaczkowy" Rzesza ma zamiar wyciąć wspólnie z Polską i Węgrami...Jak pisał Michał Łubieński, "porozumienia wyraźnego pomiędzy Polską a Niemcami w sprawach czeskich nie było", a była jedynie "atmosfera porozumienia." Co więcej - dodaje ówczesny szef Gabinetu Ministra - "całe nasze zachowanie mogło u Niemców stworzyć, słuszne zresztą przekonanie, że w rozgrywce z Czechami Polska nie stanie po przeciwnej stronie".

Moltke zwracał uwagę, że 17 września 1937 r-. Beck przekazał mu nawet bardzo poufne informacje o ruchach i koncentracji polskich wojsk, co najlepiej świadczy o "praktycznej współpracy".

Fritz Hesse w maju 1938 r. powiadomił swoich mocodawców w Berlinie, że ma informacje od kontrahentów, którzy twierdzą, że Chamberlain "gotów jest zaakceptować aneksję Sudetów."

Hitler zarządził przygotowanie planu "grün", co oznaczało przygotowanie do wojny z Czechosłowacją. 28 maja w spotkaniu z dowództwem Wehrmachtu, wypowiedział się "o rozstrzygnięciu problemu czeskiego" i jako termin przedstawił 1 październik 1938 r.

Wraporcie polskiego szefa Sztabu Generalnego z 3 czerwca 1938 złożonym na ręce naczelnego dowódcy sił lądowych podkreślono: "Problem wojskowego rozbicia Czech był stale studiowany i opracowywany przez Sztab Generalny od czasu tajnej dyrektywy ministra wojny Rzeszy z 4 kwietnia 1935 r. (...) Wieloletnie studia i wstępne opracowania były i mogły być prowadzone przez Sztab Generalny tak gruntownie jak nigdzie. Prace te doprowadziły do opracowania wielu zasad organizacyjnych i strategicznych, służących przygotowaniu działań wojennych przeciwko Czechom."

13 czerwca Lipski poinformował Göringa "o odparciu przez nas ostatnio próby przelotu samolotów sowieckiech, co Göring przyjął z widocznym zadowoleniem", jednocześnie podziękował w imieniu Becka, że rząd niemiecki informuje i jest w stałym kontakcie z Polską na temat Czechosłowacji.

Lipski w swojej notatce z 26 sierpnia 1938 r., którą przekazał wiceministrowi do spraw zagranicznych pisze: "Warto dodać że Göring mówił Lipskiemu, iż w razie francuskiego ataku na Niemcy w obronie Czechosłowacji Rzesza ograniczy się na froncie zachodnim do działań defensywnych licząc na to, że Francuzi "połamią sobie zęby" na niemieckich liniach obronnych

H. Willson 30 sierpnia 1938 r. sporządził dokument, w którym pisał: "Istnieje plan, który należy nazwać planem "Z". Jest on znany i powinien być znany tylko premierowi, ministrowi finansów, ministrowi spraw zagranicznych, sir Neville'owi Henderrsonowi i mnie. Wspomniany plan zostanie zastosowany tylko w określonych okolicznościach. Sukces planu, jeżeli zostanie zastosowany, zależny jest od całkowitego zaskoczenia i dlatego szczególnie ważne jest, aby zachować go w tajemnicy."

Plan przewidywał kroki, jakie poczyni rząd brytyjski, gdy dojdzie do zaostrzenia sytuacji z Czechosłowacją. Zakładał, że wówczas Chamberlain uda się na rozmowy do Hitlera. Chamberlain napisał 11 września do swojej siostry: "Istnieją zamiary, których nie znają nasi krytycy. Chodzi o plan, którego szczegółów możesz się domyślać. Jego czas jeszcze nie nadszedł. Jeżeli jednak ten plan się uda, to będzie mógł stworzyć podstawę do pełnej zmiany sytuacji międzynarodowej."

30 sierpnia 1938 na posiedzeniu rządu minister koordynacji obrony stwierdził, że Anglia nie ma jeszcze maksymalnego poziomu gotowości i nie osiągnie go w ciągu roku lub jeszcze dłużej. Po posiedzeniu Chamberlain stwierdził: "Gabinet jest jednomyślny co do tego, że nie powinniśmy wypowiadać pogróżek pod adresem pana Hitlera, iż jeśli wkroczy do Czechosłowacji, to nie wypowiemy mu wojny."

Hitler wygłosił 12 września w Norymberdze ostre przemówienie a dzień później na posiedzeniu osób znających plan "Z" po raz pierwszy omawiano ideę konferencji czterech mocarstw

14 września na posiedzeniu gabinetu ministrów Chamberlain przedstawił plan "Z" i oświadczył, że następnego dnia leci w towarzystwie sir Horace'a Wilsona do Niemiec.

Zaolzie było dla strony polskiej bardzo ważne, dlatego też Lipski poinformował Weizsäckera (Auswertiges Amt) aby włączono do rozwiązania sprawy sudeckiej plebiscyt na Śląsku Cieszyńskim. Jednocześnie dodając, że podobne démarche wysłano również do Paryża, Londynu i Włoch.

Po konferencji londyńskiej z 18-19 września poradzono rządowi czeskiemu aby scedował tereny żądane przez Niemcy. Na to Beck wysłał do polskich ambasadorów w Paryżu, Rzymie i Londynie informację, że Polska będzie domagać się terytoriów na Śląsku Cieszyńskim.

9 września Lipski otrzymał zaproszenie na spotkanie z Hitlerem w Berchtesgaden na następny dzień. Natychmiast zameldował o tym Beckow, który jeszcze tego samego dnia w odpowiedzi przysłał wytyczne w jakim tonie prowadzić rozmowy z Hitlerem i jakie sprawy poruszań. Pisał między innymi: "Proszę pamiętać, że wyjątkowa waga pozwala na odważne stawianie problemów, znacznie silniejsze niż w normalnej negocjacji" i dodał, że gdyby Hitler dał do zrozumienia to Beck był gotów "nawiązać osobisty kontakt z Kanclerzem lub Göringem, nie licząc się z trudnościami technicznymi lub politycznymi", a Lipskiemu podał, że powinien Hitlerowi wyjaśnić niektóre sprawy, które będą mówiły na korzyść naszego kraju. Między innymi fakt, że przez swoją postawę, nie przepuszczając wojsk ruskich przez Polskę, sparaliżował możliwości interwencji Sowietów w sprawie czeskiej, w szerszym stylu. Nacisk wywarty przez nas w Bukareszcie odniósł pożądany skutek. Nasze aktualne manewry na Wołyniu zostały przez Moskwę zrozumiane jako ostrzeżenie". Należy również Hitlerowi powiedzieć, że Polska uważa iż Moskwa nie powinna angażować się w sprawy europejskie. A Czechosłowacja to wg Polski "twór sztuczny." Polska, mimo że otrzymała "czterokrotnie propozycje przyłączenia się do interwencji międzynarodowych (w sprawie Czechosłowacji), nigdy z tego nie skorzystała.

Warszawa ma w stosunku do Pragi terytorialne pretensje dotyczące rejonu Śląska Cieszyńskiego. Rząd jest również zainteresowany powstaniem granicy w Węgrami.

Niemcy nie były przciwne polskim postulatom i faktycznie Polska przez pewien okres czasu graniczyła z Węgrami.

W trakcie rozmowy z Hitlerem, Lipski wyjaśnił, że Polska nie cofnęłaby się przed użyciem siły, gdyby Czesi nie zgodzili się na polskie żądania..

Hitler przekazał Lipskiemu zapewnienie, że w razie konfliktu zbrojnego Niemcy staną po stronie Polski i dodał, że Polska jest bardzo ważna, ponieważ zabezpiecza Europę przed Rosją i komunizmem. Zaznaczył również, że w odpowiednim czasie załatwi zagadnienie żydowskie. Na to Lipski: "w tym punkcie mu odpowiedziałem, że jeżeli znajdzie solucję, postawimy mu piękny pomnik w Warszawie".

Dr. Stefan Scheil historyk i autor wielu książek na temat okresu międzywojennego, wybuchu wojny i antysemityzmu w Niemczech. W roku 2005 odznaczony dziennikarską nagrodą Gerrharda-Löwenthal

Dr. Alfred Schickel, Deutsche und Polen (Niemcy i Polacy), Wyd. Lubbe Verlag 1984, S. 210

Edward Rydz-Śmigly, 11 marca 1886 r. w Brzeżanach jako Edward Rydz, zmarł w 1941 r. W czasie wojny polsko-bolszewickiej w stopniu generała porucznika dowodził 2 i 3 Armią. W 1935 nominowany na Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. 10 listopada 1936 r. mianowany przez prezydenta Mościckiego generałem broni i jednocześnie Marszałkiem Polski. 1 września prezydent Mościcki nadał mu tytuł Wodza Naczelnego. Po wejściu 17 września Sowietów do Polski uszedł do Rumunii, gdzie go internowano. Polacy uważali to za niehonorowe, by Naczelny Wódz pozostawił swoich żołnierzy. W 1941 r. wrócił potajemnie do Polski i ponoć brał udział w powstaniu warszawskim jako zwykły żołnierz (?)

Dr. Alfred Schickel, Deutsche und Polern ..., S. 21

Ur. 13 czerwca 1887 r. w Provins (Seine-et-Marne), zmarł 8 stycznia 1978 w Paryżu. Był francuskim politykiem, dyplomatą i ambasadorem Francji w Rzeszy Niemieckiej i francuskim komisarzem w Niemczech w latach 1949-1953

Andre Francois-Poncet, Souvenirs d'une Ambassade á Berlin, Libraire Ernest Flammarion, Paryż 1947

Hermann Wilhelm Göring, ur. 12 stycznia 1893 r w Rosenheim, zmarł 15 października 1946 r. w Norymberdze (samobójstwo)

„Historia Polski“, Wyd. Rzeczpospolita, 2010, T. 3, s. 356; „Kronika Polski“, wyd. Reader's Digest, 2000, s. 672; „Dzieje Polski w datach“, wyd. ADAM, 2005, s. 346

Historia Polski“, Wyd. Rzeczpospolita, 2010, T. 3, s. 361; „Kronika Polski“, wyd. Reader's Digest, 2000, s. 674;

Ur. 15 kwietnia 1886 r. w Krakowie, zmarł 8 stycznia 1947 r. w Londynie. Jego ojciec był kapitanem armii austriackiej. On sam kapitanem Sztabu Generalnego Cesarskiej Królewskiej Armii, generałem dywizji Wojska Polskiego II RP, dowódcą Armii "Poznań" w czasie II wojny. W latach 1910-1913 studiował w Akademii Sztabu Generalnego w Wiedniu. W kwietniu 1920 jako szef sztabu 3 Armii brał udział w wyprawie wojsk polskich na Kijów. Walczył w czasie bitwy warszawskiej jako szef Frontu Środkowego a następnie jako prowadzący 2 Armię.

Ryszard Mirowicz, Edward Rydz-Śmigły, Instytu Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1988, s. 167

Marek Jabłoński i Piotr Szowecki, Studium planu strategicznego POLSKI przeciw NIEMCOM, Inst. Wydawn. PAX, Warszawa 1982, s. 164

Gerd Schultze-Rhondorf, Der Krieg der viele Väter hatte (Wojna która miala wielu ojców), 2003, s.407

Paul Rassinier, Les responsables de la seconde Guerre mondiale (Stuletnia prowokacja), Wyd. Graber Tübingen 1983, s. 230. Rossinier * 18 marca 1906 in Bermont, † 27 lipca 1967 w Paryżu, był francuskim politykiem, pazyfistą, profesorem historii, geografii i literatury. W czasie wII wojny osadzony w Bucnewaldzie.

Walter Hewel, radca poselstwa a późniejszy Sekretarz Stanu zapisał rozmowę

Ojciec późniejszego prezydenta J. Kennedyego USA.

L.Bezymienski, Rozgadannyje zagadki Tretiego Reicha 1933-1941.

Cat 154 ----------------------------------

Kamil Krofta, * 17 lipca 1876 w Pilznie, 16 sierpnia 1945 w Pradze. Prof. hHistorii i dyplomata. Od 1919 był czeskim ambasadorem w Watykanie, od 1921 do 1925 ambasadorem w Wiedniu, od 1925 do 1927 ambasadorem w Berlinie. Od 1927 r. wiceministrem, kierował Ministerstwem Spraw Zagranicznych, a w latach 1936-38 był ministrem spraw zagranicznych.

L. Bezymienski, Rozgadannyje zagadki Tretiego Reicha 1933-1934 (Rozwiązane zagadki Trzeciej Rzeszy 1933-1941, PW „Iskry“ 1986, s. 104.)

L. Bezyminski, Rozgadannyje... s. 104.

Alexander George Montagu Cadogan, * 24 listopada 1884 w Londynie, 9 lipca 1968 w Londynie. Arystokrata i polityk. W 1909 r. został attaché brytyjskiej ambasady w Istambule. Od 1913 pracował w ambasadzie w Wiedniu. Po pierwszej wojnie reprezentował Wielką Brytanię w Lidze Narodów. W 1933 r. objął placówkę w Pekinie, a od 1936 r. został następcą podsekretarza stanu w ministerstwue spraw zagranicznych. Od 1 stycznia 1938 objął urząd podsekretarza stanu. Od 1946-1950 był stałym przedstawiecielem W. Brytanii w Radzie Bezpieczeństwa ONZ

S. Cat-Mackiewicz, Polityka Becka... s. 154.

L. Bezymienski, Rozgadannyje zagadki Tretiego Reicha... s 105.

S. Żerko, Stosunki polsko-niemieckie,... s. 68.

K. Smogorzewski, Polisch Foreign Policy, „Contemporary Review" 1938 r., nr. 154., s. 22.

H. Bratkowski, Rok 1938..., s. 263.

S. Żerko, Stosunki polsko-niemieckie... s. 70-71

Raport znajduje się w Archiwum Federalnym Niemiec.

ADAP, D, II, dokument 255.

M. Wojciechowski, Stosunki polsko-niemieckie..., s. 421-424

Ambasador Anglii w Niemczech.

Plan ten odnaleziono po otwarciu po 30-tu latach angielskich archiwów.

„Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej“, PIW 1990, s. 6

solucja, od łacinskiego solutus - rozwiązanie. / ciag dalszy w nastepnej SILESII

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
© Silesia - Śląsk - Schlesien 2009-2021